poniedziałek, 10 marca 2014

komplet / garsonka dla Tonner Emphatic

W życiu bym nie pomyślała że kiedykolwiek uszyję coś na wzór garsonki.. ba ja nawet dobrze nie wiem co to jest. To raczej taka kurtka / żakiet ze spódnicą.. 
Standardowo nieplanowane. Bo zawsze jak sobie zaplanuję uszycie czegoś - a tych rzeczy jest około 10, zawsze wtedy jakiś skrawek tkaniny rzuca mi się w oczy, potem rzuca się na mózg i już mi trybiki chodzą "z czym by to połączyć?". Ucinam kawałek, doszywam kolejny, potem kolejny..i tak to się rodzi :P
marzą mi się czekoladowe botki do tego outfitu..
I koniecznie muszę tej lalce sprawić rzęsy, dziś nie udało mi się uchwycić jej urody.






2 komentarze:

  1. Jak ja uwielbiam twoje ubranka...

    OdpowiedzUsuń
  2. garsona wcale nie musi być ciotkowata i nudna- jak widać:)))super pomysł z tą spódniczką

    OdpowiedzUsuń