czwartek, 10 października 2013

Tulabelle Yeti w nowej kreacji


To moja pierwsza lalka Integrity Toys  :) 
Nie podobała mi się za specjalnie.. ale gdy parę dni temu zobaczyłam ją na żywo polubiłam ją :) Rzęsiska cudowne, dłonie jak spod ręki najlepszego rzeźbiarza, ciałko jaśniutkie, leciutkie, palce u nóg się zginają ... i biuścik solidny oczywiście - jednym słowem poezja :)
Uszyłam dla niej kreację nim przyszła , brakuje tylko płaszczyka lub etoli z szarego futra. Panna pięknie sprawdziłaby się w zimowej sesji, do tej pory na pewno skompletuję ten strój :)


 Suknia ma ukryte kieszenie, wykonałam ją z cieplejszej tkaniny by pasowała do zimowego pejzażu.
Burgundowe taśmy i koronki podkreślają jej krój.
Do tego mocno marszczony tył z licznymi zaszewkami który zaprezentuję przy innej okazji :)



  kolory są ciut przekłamane, zresztą widzicie że fotografuję wieczorem i na szybcika.. jakoś nie mam siły ani motywacji do lepszych zdjęć.


Suknia na Tonnerce..





9 komentarzy:

  1. Nie pisałam tego jeszcze, ale wszystkie dotychczasowe twoje ubrania mi się podobają - piękne rzeczy szyjesz. A ta sukienka jest cudna :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ma w sobie coś, a suknia piękna :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. dopieszczona konstrukcyjne ta suknia , a u lalki bardzo podobaja mi się dłonie

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli mówisz, że Tulabelle warta uwagi? Hmmm... :)

    Fajna suknia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta Tula jest fantastyczna...! A pierwsze zdjęcie jest moim ulubionym (fetysz łapek :P)!

    OdpowiedzUsuń
  6. rewelacyjna suknia! Ta Panna tez jest moją faworytką :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze Cię widzieć znowu w formie... Piękna sukienka.. i ma ...kieszenie!

    OdpowiedzUsuń