wtorek, 23 lipca 2013

Coś nowego, coś długiego

Hej..znowu coś uszyłam i sypię tu postami dzień po dniu..ale o i tak mało jak na to co chciałabym  robić :)
Muszę pisac pracę, w domu też nie brak obowiązków więc nie zawsze mogę usiąść do maszyny, a jeśli już to tak "migusiem" bo zaraz jest krzyk że nie zajmuję się tym co trzeba. Tak więc zdjęcia znowu na szybko - wybaczcie.





3 komentarze:

  1. Hello from Spain, fabulous maxi dress. Great Job, as usual.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny tytuł:):):)
    Ciuszek uszyty migusiem, super fajnie wyszedł.
    Przypuszczam, że moja córka mówi tak samo jak krzycze(wydzieram się jak mawiam mój m.)na nią ze robi coś innego niż ją prosiłam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Góra bardzo m i się podoba i jak najwięcej takich sukienek szytych migusiem ;)Te słowo mi coś przypomina...moje nazwisko panieńskie...pierwsze pięć liter...;D

    OdpowiedzUsuń