czwartek, 9 maja 2013

Elf ...

druga część sesji fantasy w której w rolę elfa wcieliła się Jonquil :)

Nie chciało mi się obrabiać zdjęć..ale chyba nie mam zbytnio energii.









20 komentarzy:

  1. Najbardziej podoba mi się przedostatnie zdjęcie - wygląda tak ...realistycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jon wygląda obłędnie!fajna,taka soczysta sesja :)

    Myślę,że zbyt surowo siebie oceniasz...Skoro zauważasz,że ludzie postrzegają ciebie inaczej (pozytywnie!) to coś MUSI w tym być!!!A facet....no cóż - nie ten to inny,lepszy będzie!głowa do góry!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam Cię, nie znam sytuacji ani konkretnego powodu dlaczego się rozstaliście, ale wiem jedno- to życie jest Twoje. Chciałaś je dzielić z kimś, ale on tego nie docenił- pisałaś, że zawiódł Twoje zaufanie. Wiem- należało by powiedzieć, że wina zawsze leży pośrodku, ale jeżeli piszesz, że musisz zmienić swój wygląd po tym rozstaniu to dla mnie jedno jest jasne- Twój ex ie był Ciebie wart (to najlżejsze określenie jakie przyszło mi do głowy). Wydaje mi się, że on swoim postępowaniem obniżał Twoje poczucie własnej wartości- a za to należy mu się policzek, bo nikt, nigdy nie ma prawa takich rzeczy robić. A już napewno nie ktoś kto rzekomo Cię kocha.
    Może mnie poniosło, może nie powinnam tutaj się wypowiadać, ale wiem jedno- nigdy nie można się zatracić w pogoni za czymś co może być iluzją. Czasem warto pozostawić sprawy samym sobie a wszystko się ułoży.
    "nie ten to inny, bo tego kwiatu jest pół światu"- czasem te słowa potrafią ranić a czasem przynieść ulgę.

    ŻYJ DLA SIEBIE!

    (z reguły unikam takich komentarzy i wypowiadania się w temacie nie do końca mi znanym, ale nie znoszę, kiedy faceci traktują kobiety bez szacunku, bo często ten na którym nam zależy tego nie jest wart, a gdzieś z boku jest ktoś kto lubi/kocha w Tobie właśnie to jaką jesteś)

    (możesz usunąć)

    OdpowiedzUsuń
  4. Poruszyłaś w tym poście wiele spraw i to istotnych...
    Rzeczywiście widać ewidentny problem z samooceną bo jedyne o czym piszesz to wygląd (waga, włosy, rzęsy, plus zabiegi estetyczne).
    Zadaj sobie pytanie czy kiedy już te włosy zrobisz, schudniesz 20 kilo, i zrobisz u lekarza to co masz zrobić, to czy rzeczywiście ci w czymkolwiek to pomoże?
    Bo mnie się wydaje, że będziesz tak samo nieszczęśliwa tylko szczuplejsza, z doczepkami na głowie i po jakimś tam zabiegu. Co innego gdybyś to robiła tylko i wyłącznie dla siebie (na zasadzie: "bo chcę i mogę) a nie po to by się podobać innym np. chłopakowi... Musisz znaleźć w sobie to co powoduje, że jesteś nieszczęśliwa bo jeśli tego nie uleczysz, to nie pomogą nowe cycki, nowe usta czy nowy nos! Bo będziesz tą samą osobą, z tymi samymi uczuciami, z tymi samymi problemami tylko, że z innym wyglądem. Nie zrozum mnie źle, popieram, że chcesz schudnąć skoro przytyłaś, trzymam kciuki za powodzenie ale w między czasie poukładaj sobie wszystko wewnątrz siebie, to co siedzi ci w głowie bo to jest priorytet! Jeśli nie pokochasz samej siebie za to kim jesteś (nie za to jak wyglądasz) to jak ma pokochać cię ktoś inny?

    OdpowiedzUsuń
  5. Odniosę się do spraw osobistych: diety tłuszczowej Broń Boże nie podejmować! Straszliwie wyniszcza organizm. Po zakończeniu diety organizm powraca do starej wagi średnio po 1-2 tygodniach. To nie moje zdania, tylko brata-lekarza, który juz leczył osoby taką dietę podejmujące. W celu zrzucenia wagi trzeba się ruszać i rzadziej podjadać rzeczy tuczace. Na nogi i pupe - stepper, bieganie, bieznia, skakanka. Na górne - ciezarki, pływanie, siłownia. A dietę (szczególnie tluszczową) puscic w cholere.
    Chlop - rzecz wredna, szczególnie jesli ma tendencje do psychicznego tłamszenia partnerki. Jesli to typ "ja rozkazuję i krytykuję a ty, kobieto, słuchasz" - to trzeba wiać gdzie pieprz rośnie. Nawet jeśli seks był fajny i miło było się przytulić i porozmawiać i podzielić radościami i problemami. Bo taki czlowiek doprowadzi do załamania nerwowego i jeszcze z błotem zmiesza.

    OdpowiedzUsuń
  6. Proszę, posłuchaj Marcina. Nie tędy droga.
    Kiedyś śledziłam posty na forum, którego użytkownicy mieli jedną wspólną cechę - niską samoocenę,wynikającą z braku akceptacji własnego wyglądu. Byłam przerażona, bo podsycali u siebie nawzajem najbardziej negatywne emocje, a każdy, kto próbował ich przekonać, że można cieszyć się życiem, nie mając idealnej wagi czy klasycznych rysów, był traktowany jak wróg. Chyba to był już jakiś rodzaj masochizmu...
    To dobrze, że chcesz zadbać o figurę, ale nie zapędzaj się w "cudowne" diety - z doświadczenia własnego i cudzego wiem, że takiej nie ma. Jedyny skuteczny sposób, to stare, dobre "mniej żreć" plus dużo ruchu:)
    A chłopak? Dla mnie wzorem jest znajome małżeństwo, w którym żona, niegdyś super zgrabna dziewczyna, kilka lat temu mocno przytyła pod wpływem leków (będzie je musiała brać do końca życia). I niczego to nie zmieniło w ich relacjach, które były i są świetne. Nikt nam nie da gwarancji na wieczną młodość, urodę i sprawność partnera - jeśli ktoś zdaje sobie z tego sprawę i akceptuje, to warto tworzyć z nim związek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz, że się jeszcze tutaj wtracę i przepraszam za to co powiem- zastanów się czy warto się zajmować tym facetem...

      Usuń
  7. Popieram Zgreda. Nie katuj się jakąś dziwną dietą, moja ciocia odkładając wyłącznie słodycze (bohaterka) i nie robiąc NIC poza tym w trzy miesiące schudła cztery kilogramy. To nie taki zły wynik, prawda? A jeżeli wprowadzisz kilka zasad, których mnie nie udało się wprowadzić nigdym to efekty będą lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hm... Widzę tu dwie równie prawdopodobne możliwości: albo chłopak jest toksyczny, dołuje Cię i obniża Twoje poczucie własnej wartości, albo niezależnie od niego znalazłaś się w dołku i odbierasz jego uwagi jako totalny brak akceptacji. Sądzę, że tak czy owak powinnaś teraz skupić się na tym, żeby poczuć się dobrze sam na sam ze sobą. Tylko bez popadania w przesadę, bo sama słusznie napisałaś, że nie chcesz być sztuczną babą. Bo w ten sposób to można najwyżej stać się ofiarą uzależnienia od medycyny estetycznej:( Skoro ludzie prawią Ci komplementy i nie dostrzegają zmian na niekorzyść w takim stopniu, jak Ty sama, to przyczyna tkwi w psychice i będzie tam siedziała i uwierała, dopóki tej drzazgi nie usuniesz:)

    OdpowiedzUsuń
  9. PS. Za laskami to się ogląda każdy facet, również ten, który swojej dziewczyny czy żony w życiu nie zamieniłby na inną;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja takich zachowań nigdy nie tolerowałam i NIE BĘDĘ to jest dla mnie uwłaczające. Czuję się w ten sposób poniżana.

      Usuń
  10. Jeszcze trafisz na swoją połówkę a z tej "miłości" jeszcze kiedyś będziesz się śmiała, jeśli wolno się wtrącić.Mam pytanko, czy nie chciałabyś mi sprzedać swojej lalki speedbarbie midge? Wybacz proszę, ze walę na ty, ale też jestem zbieraczką Barbie,dlatego myślę sobie,że wypada. Odpowiedz proszę na mój adres mailowy kordula1@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeśli chcesz coś zmienić, rób to przede wszystkim dla siebie - ja będę trzymać za Ciebie kciuki! I naprawdę przemyśl ten związek... Będzie ciężko, ale wierzę, że dasz radę!
    Poza tym piękna Elfica! Zrobiłaś jej cudne skrzydła! I dwa ostatnie zdjęcia są wprost perfekcyjne!

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej !!! Polub siebie :) Może nie jest to łatwe, ale konieczne, bo ze sobą przeżyjesz całe życie.
    'Teoria głasków' - rano i wieczór przed lustrem dowartościować siebie. Powiedz sobie, że jesteś sliczna, że się lubisz i że będziesz dbała o siebie dla siebie samej.
    Sorry, że tak bezpośrednio, ale też maiąłm problemy...
    Trzymam kciuki :D
    A zdjęcia świetne, szczególnie dwa ostatnie. Super strój jej zrobiłaś.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hello!!!!!!!!!!
    Zacznę od sesji.
    WYSZŁO REWELACYJNIE. Piękna sesja, jedna z najładniejszych jaką ostatnio oglądałam.Naturalna i bardzo delikatna jak ten elf.
    Oj takim elfem to i ja bym mogła być. Ciepło się zrobiło gdzie się nie spojrzy widzi się piękne kobietki.Trzymam kciuki za Ciebie.Musisz wytrwać i najważniejsze ze robisz to dla siebie a przy okazji skorzysta i facet z Twojego nowego wyglądu.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. your fairy has a dress very beautiful. good work. keep in touch and see my blog and give your opinion.

      Usuń
  14. Nic na siłę słonko

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdecydowanie wolę poprzednią sesję. Mam wrażenie,że twój elf w białej sukience była bardziej ulotna,zwiewna... Sam nie wiem. Tutaj bardziej dopracowane są szczegóły ubrania ale jakoś bardziej jestem za tamtą sesją mimo tego,że są do siebie bardzo podobne.
    Co do twoich wpisów to dużo żalu się tu pojawia. Rozstanie to zawsze trudny moment. Nie śmiem udzielać Ci rad. Nie znam Cię i nie wiem jakie były przyczyny waszego rozstania. Wiem tylko,że twój blog był jednym z pierwszych na jakiego zajrzałem i poczułem pozytywną energię i zobaczyłem osobę kreatywną i pełna pasji. Mam nadzieję,że szybko wrócisz do formy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie się staram wrócić do formy, i to lepszej niż kiedykolwiek miałam. Lalki poszły w odstawkę, związek nie jest skończony - bo za bardzo się kochamy.
      Zostawiam lalki po to by teraz maksymalnie skupić się na sobie.
      Jak ja odżyję to moje lalki też odżyją, a zdjęcia będą lepsze.


      Dziękuję wszystkim za ciepłe słowa, i przepraszam za niepotrzebne zwierzenia. blog to nie miejsce na rozwiązywanie problemów czy użalanie się. powoli z tego wyrastam.

      Usuń