środa, 30 stycznia 2013

Ostatnia szansa..

Nienawidzę allegro, jeśli chodzi o sprzedaż na tym serwisie-dlatego wystawiam tam coś raz do roku nie więcej.
Do wylicytowania była moja lalka, nówka która pozowała jedynie do zdjęć aukcyjnych. Aukcję obserwowało 11 osób. 1 osoba zalicytowała- i co ?-ucieszona że lalka się sprzeda, zajęłam się czym innym. Aukcja się zakończyła i czytam maila od kupującego wysłanego przed samym końcem licytacji, że jednak jej nie kupi bo coś innego mu się przytrafiło itp. I chce odwołać swoją ofertę. 
Agrrr.. Ja głupia zpaomniałam napisać że ofert nie odwołuję, nie będę kogoś przecież zmuszać do zkaupu. Więc cóż, dziś macie drugą szansę na kupno tej lalki.
Dziwi mnie to że aukcja miała tylu obserwatorów, podejrzewam że wielu z nich to "znajomi" tworzący sztuczny tłok ciekawi czy mi się sprzedaż powiedzie czy nie. Tak więc proszę o nie dodawanie aukcji do obserwowanych jeśli absolutnie nie zamierzasz jej licytować, po co robić komuś złudne nadzieje. 


Nie należę do cierpliwych osób, jestem w cholernym dołku finansowym  tak więc wystawiam tą lalkę ostatni raz

Jak komuś zależy, a nie ma pełnej kwoty-możemy się dogadać. 
Pozdrawiam

12 komentarzy:

  1. Tak...wspaniali kupujący, klikający i liczący na to, że ktoś ich przelicytuje. 13 lat mam konto na Allegro i ileż to razy zdarzyła mi się podobna sytuacja... Dlatego też ZAWSZE dodaję opis, o tym, że nie odwołuję złożonych ofert. Kupujący zapomina, że kupując przedmiot składa umowę kupna i głupawe teksty w stylu "zalicytowało dziecko", "jestem spłukany" nie mają tutaj racji bytu. W takim przypadku wystawiam negatywa, choć wiem, ze w odwecie dostane taki sam komentarz.... szkoda....

    OdpowiedzUsuń
  2. Teraz już dodałam tą informację, i od razu ktoś zalicytował :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałam sprzedać moja tonnerkę i miałam dokładnie taką samą sytuację :-( mam nadzieję, że znajdzie się odpowiedzialny kupiec :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana to samo na ebay...wielu obserwujących zero kupujących...lipa totalna....szkoda że tak wyszło :/ ale dzięki bogu masz już chętnego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wez nic nie mow, ja bym sie wkurzyla nie na zarty. Trzeba z rozwaga kupowac, ja tak zawsze robie, nie jestes pewnien nie licytuj ... swoja droga ktos taki baner powinien zrobic , cos jak "karny Ku**s" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No taaak !!! To chyba każdemu się przytrafia. Mnóstwo obserwatorów i potem żadnych kupujących... A niekiedy się nawet wycofują...
    Tylko co na to poradzić, tego nie wiem :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiem co czujesz:/ Odkąd mam swój sklep to już nie raz mi się zdarzyło, że ktoś odwołał kupno, bo niechcący kliknął a najczęstsze "przypadki" nie odpisują w ogóle, chyba ciężko jest im powiedzieć, że jednak nie chcą nic kupować. Dla mnie to jest chore, bo skoro zabieram się za licytację to jestem pewna swojego wyboru...

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo przykre, kiedy się tak nieelegancko kupujący wycofa, straciłaś czas i nie tylko, a komuś to dynda. Na obserwujących w ogóle przestałam zwracać uwagę, na 20 zastanawiających się, 1 w końcu zalicytuje albo i nie.

    OdpowiedzUsuń
  9. I jak tam? Następny kupujący się nie rozmyślił?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko ok, laleczka powinna być jutro o nowej właścicielki :)

      Usuń
  10. A za poprzednią transakcję jeśli tego nie zrobiłaś napisz do allegro że nie sprzedałaś, bo przecież pobrali Ci i za wystawienie i za prowizje od sprzedaży. Najlepsze to są akcje typu zwrot przesyłki bo się kupujący wyprowadził;) Albo "dorzuci Pani coś dla chorego dziecka" nerwy ze stali a i tak nie wyjdzie się na swoje:)
    Pozdrowionka i powodzenia w załagodzeniu sytuacji materialnej;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja często dodaję do obserwowanych, żeby o aukcji nie zapomnieć i mieć czas na przemyślenie sprawy. Nie sądziłam, że sprzedający wiążą z ilością obserwujących jakieś nadzieje na sprzedaż.

    OdpowiedzUsuń