poniedziałek, 23 grudnia 2013

Święta..

Życzę Wam Świąt innych niż moje, by Wasi bliscy nie chorowali, byli blisko, szczęśliwi, nie zmęczeni i nie poddenerwowani.. byście Wy sami poczuli magię Świąt, mieli siłę na przygotowania i na to by spojrzeć na tą ilość jedzenia oraz nie zasnęli tuż przed kolacją.. Życzę Wam byście mniej sprzątali a więcej dbali o swoich bliskich, by nic Wam nie pokrzyżowało planów, by nie przydarzyło się żadne nieszczęście, i żebyście nie musieli patrzeć jak cierpią osoby przez Was ukochane..życzę Wam byście wszyscy byli razem, by nic Was nie ograniczało i żebyście nie byli zmuszeni spędzać tych świąt tak jak tego nie chcecie.. Życzę Wam głów wolnych od smutków i problemów..

Wam i sobie życzę żebyśmy byli jak Chuck :


Nie nie życzę nikomu prezentów ani lalek..to są rzeczy do zdobycia i nieważne. 
I pamiętajcie że jakbyśmy się czasem nie spierali nie kłócili itd.. to i tak Was kocham.
Wasza Agnieszka

wtorek, 10 grudnia 2013

Sesja Uchi-Soto w dwojaki sposób robiona

miałam dziś okazję pstryknąć parę fotek w innym otoczeniu niż dotychczas :)

**********************************





**********************************************







************************


niedziela, 8 grudnia 2013

Kombinezon (więcej zdjęć)


Moja piękna Uchi-Soto
coraz bardziej się cieszę że ją kupiłam






Mama pyta mnie "jak to uszyłaś?"
- nie wiem, zawsze jakoś tak na oko..

2 miesiące bez lalek i maszyny.. czas na coś nowego :)

poniedziałek, 18 listopada 2013

Czochraj !

No teraz ja coraz częściej w biegu, a Kicia jak widzicie ma to pod ogonem i nic tylko chciałaby być głaskana :) Ma już ponad 10 lat ale chyba za często sztacha się poranną kawą i nic ze swojego wieku sobie nie robi.

Nie tylko Kicia narzeka na to że nie poświęcam jej czasu. Moje lalki idą w odstawkę. Pasja jest super i fajnie ją mieć ale nie kosztem innych rzeczy. Muszę skończyć 5-6 obrazów które zaczęłam..i tylko zaczęłam,
oo takich :

Znaleźć pracę, zdać parę egzaminów zawodowych z innej szkoły iii schudnąć :P
Także mili Państwo czeka mnie pełen wycisk. Na lalki czasu NIE MAM. 
Trzymajcie kciuki żebym to wszystko ogarnęła.

Może ktoś chętny wygłaskać mojego zaniedbanego kota molestującego wiecznie szlafrok i umierającego z braku miłości ? :P
Mnie i tak nie ma w domu :D

A co do drugiego bana na rodzimym forum - cóż każdy swoje racje ma ;)
Nie, nie jest mi żal. Mnie też nikt nie przeprosił. Rozpamiętujcie dalej, ja wolę normalnie żyć :)

Anonimku uprzejmie informuję że nie czytam takiego komentarza dalej jak do 5 pierwszych słów.. a rzeczy których nie czytam nie publikuję.

sobota, 16 listopada 2013

Tonner Uchi - Soto Freedom For Fashion - po krótkiej przerwie.

No to troszkę mnie nie było :) Moje ostatnie posty to w sumie same ogłoszenia. 
U mnie wszystko wywróciło się do góry nogami. WYZDROWIAŁAM (edit z 2014-a jednak k*** jest gorzej niż było), zaczęłam dużo wychodzić z domu, kupiłam dziś open karnet na fitness :D
A lalka która ostatnio do mnie przyjechała w stanie jak prosto od producenta :)





Twórca lalki - Robert Tonner i jego prezentacja

Sama suknia też jest piękna, to doskonała baza pod całe mnóstwo stylizacji.
DOKLEIŁAM JEJ RZĘSY
bo mi ich u niej mocno brakowało

Uchi-Soto silnie kojarzy mi się ze stylizacją jednego z moich ulubionych projektantów


A tu moje wszystkie 16tki, miałam mieć jedną lalkę w skali 1:4 i nie sądziłam że tak dobrze poczuję się z tym rozmiarem. 

Nie mam totalnie chęci do robienia zdjęć, więc nie przykładam do nich zbytnio uwagi co pewnie widać..ale przeżyjecie :P

No a tak wygląda właścicielka bloga - czyli ja (wstawiam bo MOGĘ xD )



buziaki :D

piątek, 8 listopada 2013

Dal na obitsu 11 wraz z całym domem ( urządzonym Lundby) szuka nowego właściciela

Tanio nie będzie bo przerąbałam w ciul kasy na to i szczerze dorabiać sobie na tym nie będę. Ale pozbyć się  tego muszę, bo czuję się na to za stara mimo że to zabawka dla kolekcjonerów.
Właśnie  nie mam poczucia że ten domek czy jego mieszkanka to jakiś okaz w mojej kolekcji tylko zabawka..

zainteresowanych odsyłam na http://dark-beauty-dal.blogspot.com

W zestawie będzie mikrus wraz z całą garderobą, 3 zestawami mebli i chatą wyłożoną prawdziwymi kafelkami.

KTO PIERWSZY TEN LEPSZY ;)

niedziela, 20 października 2013

Meet Lublin 20.10.2013 / zjazd kolekcjonerów lalek


Bardzo się cieszę że poszłam na to spotkanie. . Dziewczyn było sporo z Lublina i okolic, przyjechała też Borze z Krakowa. A lalki 16" zdominowały nasze spotkanie :) Szkoda że parę osób nie dojechało ale mam nadzieję że przy następnym meecie już się z nimi zobaczę :) 
Nie byłam jednak zbyt długo bo jeszcze nie wyzdrowiałam po operacji a już mam antybiotyk, ale i tak nie mogłam sobie odpuścić tak wspaniałej okazji do wyjścia z domu. Naprawdę było warto.

Na zjeździe można było zobaczyć Pullipy i Dale, lalki popularne głównie wśród młodszej części kolekcjonerów. 



Różnej maści lalki 16-calowe (ok 40cm)
Od lewej Poppy Parker (IT) Cami ( Tonner) i Ellowyne (Tonner)
Obiecałam sobie że już więcej tonnerek nie kupię, i jak za Cami nie przepadałam to w tym wydaniu naprawdę mi się podoba. No ale trzeba być słownym :P
Było też parę lalek 12" (skala Barbie)  
W tym wytatuowana przez właścicielkę Barbie Teresa, następnie jedna z najpiękniejszych lalek Fashion Royalty ( IT ) Dania Zarr, Monsterka i lalka z Disney Story.



AnnColection  Swoje FR-ki ubrała w proste ale bardzo pięknie odszyte topy i legginsy. Pięknie wyróżniały się na tle innych lalek.


Za nimi widzimy lalki tej samej marki (Integrity Toys) z różnych serii - FR16 ,  dwie Poppy Parker i dwie Tulabelle. Do lalek tej firmy ciągnie mnie coraz bardziej. Jedną już mam ( Tullabelle Yeti) ale wiecie jak to jest..na jednej nigdy się nie kończy :D 
Przy Integritkach znalazły swoje miejsce także Barbie Silkstone Mattel'a.
Barbie od których sama zaczynałam powoli chyba nudzą się kolekcjonerom, może to przez to że Mattel przemielił je już na wszystkie możliwe sposoby, a lalki z linii kolekcjonerskiej mało kiedy są mobilne. Podmiany ciałek bywają kłopotliwe i kosztowne.. więc lepiej już dołożyć i kupić piękną FR która od razu ma wszystko. 
Jedynie Silkstonki mają w sobie klasę i urok które chyba nigdy nie przeminą. Choć nie trafiają w gusta wszystkich.


Najlepiej naszego "bzika" widać w tym że lalki zawsze są ubrane według obowiązującego sezonu, 
ale bez tego bzika nie było by tylu pięknych sesji plenerowych :D

Kate zaszalała, nie dość że przyniosła ręcznie malowaną  (przez Monochrome) lalkę Tonnera, która już nago wykuwa nam oczy to jeszcze RĘCZNIE odszyła jej ubranko na jesień .
Pamiętam czasy gdy sama nie miałam maszyny..
teraz przy dwóch strasznie się rozleniwiłam :P


Tulabelle w płaszczyku który sama bym nosiła :D

A tu komplet do którego tak mi się oczy zaświeciły że szok.. i oczywiście go kupiłam.
Cudo z angory wydziergała Jenka :)
A teraz przedstawiam Wam nie lalkę, ale DZIEŁO SZTUKI  - INAMORATA należącą do prze-szczęśliwej szczęściary AnnCollection ..Aniu chętnie zobaczę ją jeszcze raz <3


Kunszt wykonania samej lalki już powala, ale nie zabrakło go przy ubraniu i innych dodatkach - spójrzcie na te buty !




Ta lalka z pewnością była hitem tego spotkania
ma 16" i jest wykonana z żywicy
jej autorką jest kolekcjonerka lalek która zaczynała od tworzenia butów..
Chyba każdy kolekcjoner marzy o tym by w przyszłości stworzyć własną lalkę
na ten temat powstała długa dyskusja.. 
w której każdy choć na moment zawiesił wzrok i cicho westchnął.
Oj i mi się to marzy bardzo.. 
a taka lalka jak Inamorata to pełen sukces!



Wracając do tematu butów..w ich ilości lalki na pewno nas przewyższają.. O_o



Na spotkanie zabrałam swoje 4 tonnerki, Tulabelle, i Phicen. Piąta tonnerka dopiero do mnie leci.
Co by nie przynudzać bo wszystko co zrobiłam już każdy widział, uszyłam rano przy kawce białą sukienkę, tak naprędce.. i wyszła mi z tego taka chmurka.. 
Pozuje w niej wybitnie potargana Rose Raven Tonnera..
ale jeszcze jej takie loki wykręcę że zobaczycie :P 

Jak to w Lublinie lalek było sporo, kolekcjonerek również :)


A na zdjęciu widać ledwie połowę z nas :)
Przecudne włosy syreny należą do Borze :)

Cyryl którego Borze zabrała na spotkanie czarował wokół nie tylko lalki ale i Jenkę :D




Chłopak wie kiedy złapać pannę za kolanko, 

chociaż jest mocno nietypowy....
Jednak nie jest w moim typie.
Wolę mniejszy kawałek żywicy pod słodką postacią laleczki,
 która to czekała na swoją właścicielkę ( Anetę)



Ania pięknie szyje, mimo to jej lalki nigdy nie są długo ubrane :D
Porównywaniom nie było końca


Nie pamiętam czyje to maleństwo, ale była to najmniejsza laleczka na spotkaniu.
Little Pullip na ciałku picco-nemo.. (dobrze piszę?)


FR 16 Freja.. przedmiot pożądania wśród kolekcjonerów..
kolorystyka tej lalki jest genialna


Wracając do zwinnych dłoni Kate porównanie fryzur, zgrabny warkoczyk Antośki i firmowa jedna z bardziej ekstrawaganckich fryzur u Tulabelle.. 


A na koniec moja mięciutka  Phicen... wzięłam co by można było pomacać.












Mimo że nie byłam długo to bardzo dużo zobaczyłam i odprężyłam się w miłym gronie.
Moje życie się teraz bardzo zmieniło i zmienia się też moje podejście do ludzi. 
Nie mam zamiaru pielęgnować w sobie złych emocji i odtrącać wszystkich od siebie.
Tym bardziej tych z którymi łączy mnie tak piękna i niezwykła pasja :)

Po powrocie do domu. naładowana pozytywnymi wibracjami siadłam do maszyny i powstało już coś takiego..