środa, 21 listopada 2012

Przestrzegam !

Gdyby ktoś kiedyś miał taką sytuację jak ja czy parę innych osób, które zwyczajnie ujebano na dużą kasę (bez obaw na Waszych blogach przeklinać nie będę) za zakupy w serwisie allegro, to dam Wam parę wskazówek.

Gdy dokonacie zakupu na kwotę wyższą niż 250 zł (łącznie z wysyłką), a sprzedawca nie wyśle Wam towaru ani nie odda pieniędzy, lub długi czas z tym zwleka, nie możecie się do niego dodzwonić nie odpisuje Wam na maile - to jego czyn jest czynem karalnym.
Gdy przeczuwacie że sprzedawca roztrwonił Wasze pieniążki i ich Wam nie odda NIE ZWLEKAJCIE !

Sprzedający może specjalnie grać na zwłokę
po 1. Chce uniknąć kary
po 2. Wie że macie 120 DNI NA ZŁOŻENIE WNIOSKU w Programie Ochrony Kupujących Allegro, od daty zakupu.
Jeśli na czas nie złożycie zawiadomienia - o popełnieniu przestępstwa na Policję, po czym Policja ma chyba ok. 30 dni na wszczęcie postępowania po sprawdzeniu wszystkich danych, dopiero z numerem identyfikacyjnym sprawy możecie wypełnić wniosek na stronie Allegro. Na to wszystko powtarzam macie tylko 120 dni - to możecie przekreślić swoją szansę na odzyskanie skradzionych pieniędzy.

Nie ma co być za dobrym wobec osób które robią nas w balona.

Moja sytuacja wyglądała następująco.

Zakupu dokonałam u sprzedawcy o nicku szarowinka
jej dane które mogę ujawnić to Marika D. z miejscowości Dobrzany
ujawniam je ku waszej przestrodze byście się nie nacięli jak ja

Podobnie jak u innych oszukanych przez nią osób z którymi obecnie unika kontaktu lub gra na zwłokę
pierwszy zakup był ZAJEBISTY
raz że sprowadziła dla Was model lalki "praktycznie nieosiągalny) to jeszcze w cenie na którą mogliście sobie pozwolić
ba, była tak uprzejma że odłożyła ją dla Was gdy nie mieliście kasy
W pelni zachwyceni jakością usług tej Pani szybciutko decydowaliście się na drugi WIĘKSZY zakup
w między czasie przeczytaliście w paru mailach historię jej chorego stada gołebi i śmierci ukochanego króliczka.

Tak na mnie to podziałało (facepalm), mam kicię która ciężko chorowała i ledwo uszła z życiem.
Robiąc kolejne zakupy u tej Pani pomyślałam sobie " cudownie! ja będę mieć wymarzony model lalki, i jeszcze pomogę tej Pani dając jej zarobić pieniążki na lekarstwa dla jej zwięrzątek do których jest tak przywiązana jak ja do kici"

Ale na Boga..gdy mój kot zachorował - nikogo nie okradałam- wyciągnęłyśmy ostatnie pieniądze z mamą z bankomatu, nie bacząc na opłaty czy jedzenie i kota uratowałyśmy - tzn Pan weterynarz.
Więc jeśli poruszają nami takei emocje to nie róbmy krzywdy innym, co najwyżej sobie zaszkodzimy, ale wtedy to pół biedy.
Bo na przykładzie tej Pani można powiedzieć że ona sobie totalnie przesrała.

oczywiście to wszystko piszę ZAKŁADAJĄC ŻE w tą historię bym uwierzyła
jak dla mnie ta osoba jest do granic możliwości bezczelna i czerpie chyba satysfakcje (poza tą finansową) robiąc z ludzi idiotów.

No więc zakupiłam u niej drugą lalkę - ale w tym momencie miałam już jakiś neipokój

zbierałam na nią 2 miesiące, cały czas się z nią kontaktowałam sygnalizując ile mi to zajmie, ile udało mi się już zebrać, i ciągle przepraszając że musi tyle czekać - ale nie protestowała

Gdy w końcu udało mi się na tą lalkę uciułać - także dzięki kochanemu chłopakowi który fundował mi przez ten czas wszelkie wyjścia "bo przecież w domu nie będziemy ciągle siedzieć, a Ty kochanie zbieraj na tą lalkę"- napisałam wielce ucieszona że KUPUJĘ i proszę o wystawienie aukcji

na co otrzymałam wiadomość z danymi do przelewu O_o
myślę sobie wtedy.."coś jest nie tak..po chińsku pisać nie umiem
nie przeleję komuś takiej kasy komuś totalnie obcemu, kolekcjonerom jako tako nieznanemu, jak ostatnia frajerka na konto".
Poprosiłam ponownie o wystawienie aukcji
wystawiła, a ja z miejsca zapłaciłam. PRZEZ payU.

Po czym ten super fantastyczny kontakt i  łańcuch zwierzeń szanownej Pani jakby się .przerwał.
Cisza, cisza.. myślę zadowolona po poprzednim zkaupie "ok no co ma mi niby pisać, poczekam na tą lalkę."
po 3 tygodniach zaczęłam się dopytywać w mailach o moją przesyłkę - żadna inna lalka z USA nie szła do mnie dłużej niż 3 tygodnie, więc już sie znaiepokoiłam.

Jako że po zakupie barbie basics 2.1 / 2.5 u szarowinki, sprzedaż moich ubranek nagle ruszyła z kopyta zakupiłam 4 inne lalki, 3 z zagranicy-każda u innego sprzedawcy.. doszły wszytskie -jedynei z FLTE się ociągali o czym Wam się wystarczająco już żaliłam
a lalki od szarowinki jak nie było tak nie ma
odpowiedzi na maila też nie
ktoś z forumowiczów doradził mi otworzenie sporu na allegro
tak zrobiłam
dzien po "straszaku" od pracownika serwisu jaśnie Pani się odezwała.
Jej ton głosu w niczym nie przypominał dawnego kiedy myślałam że to taka miła ciepła i uczynna osoba na jaką się kreowała.

Na przemian była miła i chamska
gdy się już wkurzyłam widząc że kombinuje jak koń pod górę zaprzestałam używania zwrotów grzecznościowych i "paniowania"
Nie uwieżycie ale ta bezczelna osoba się OBURZYŁA
znała mój wiek zakładam że jest starsza niż ja..
ale więcej rozumu jej to nie zapewniło.
Odpisałam na jej oburzenie że chyba sobie kpi.
Zaczęłam wygrażać policją i dałam ostateczny termin na wysłanie mi potwierdzenia przelewu.
Jej ton głosu znowu się zmienił.. twierdzila że oczywiście przeleje mi pieniążki, tylko jest w drodze do domu z pracy i zadzwoni jak będzi en amiejscu. Mijają dwie godziny.. nie oddzwonila.
Zadzwoniłam więc ja.
Telefon wyłączony..

i tak do następnego dnia.

A więc na wyraźne życzenie tej pani - bo jak to inaczej interpretować- zgłosiłam się na komisariat.

Jestem miła.. jak większość osób..do chwili kiedy mnie ktoś nie WKURWI.

Wiem że oprócz mnie jest dziewczyna oszukana na kwotę 720 zł
Jeśli jest ktoś jeszcze ( a mam podstawy by przypuszczać że takich osób jest wiele)
NIECH NIE ZWLEKA !


PS. szarowinka z serwisu eBay tez się ulotniła.. ciekawe coo  ;>





21 komentarzy:

  1. No, kurcze totalny szok.Na szczęście nie znam owej "Pani" i styczności z nią nie miałam. Życzę powodzenia i pozytywnego zakończenia sprawy.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurde, na taką kasę i na taką lalkę nikt mnie nigdy nie wyrolował. Dlatego mogę jedynie współczuć i domyślać się co czujesz.
    Kilkakrotnie miałam sytuację, że kupujący opóźniali się z płatnością tłumacząc się (jak jeden mąż) chorobą i pobytem w szpitalu.
    Owszem, wypadki losowe się zdarzają, ale Ludzie!- trochę kultury i pomyślunku!
    Pani SZ. okazała się pazerną suczą i teraz okazuje się, że niejeden kolekcjoner się sparzył.
    Nawet nie wyobrażam sobie ile jeszcze Cię nerwów czeka, ale bardzo dobrze, że walczysz.
    Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ma zawieszone konto, a negatywa od Pana, którego przekręciła na ponad 3 tyś. złotych. Analogiczna sytuacja jak u Ciebie. Daj znać, co dalej. bezczelne babsko.Tak właśnie można się zniechęcić do kupowania na ALL. Królik dobrze napisała - PAZERNA SUCZ.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nawet nie wiem, jak opisać taka sytuację. Już mnie też kantowano na różne sposoby na Allegro (a to nie taki przedmiot, a to zły opis, a to fatalne wykonanie itp, itd.), ale nigdy nie okradziono mnie na aż taką sumę.
    Mam nadzieję, że chociaż Policja potraktowała Cię poważnie !!!
    Pozwolisz, że wkleję link do tego posta u siebie - ku przestrodze innych...
    Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki za wygraną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, po to ten post jest. Nie wiem co na to policja, a le mam nadzieje że zrozumieją że to w celu ostrzeżenia innych.

      Usuń
    2. A co na to Payu, przez które płaciłaś. Podobno chronią i po to powstali. Czy jakoś na to zareagowali ???

      Usuń
    3. no właśnie program ochrony kupujących, wymaga zgłoszenia sprawy na policję.
      http://uslugi.allegro.pl/pok/

      Usuń
  5. mam nadzieję,że odzyskasz chociaż kasę,a babsko dostanie jakaś nauczkę!!co za ludzie,kurde,żerują na biednych lalkomaniakach.....i nie tylko....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i nie tylko, w jednym z jej komentarzy na stronie allegro możemy przeczytać że próbowała okraść jakiegoś faceta na ponad 3600 za telefony komórkowe. Ale jemu chyba oddała..

      Usuń
  6. pieniadze na pewno wyegzekwuja z tego co siem Allegro bierze odpowiedzialnosc za oszustwa i sciagaja jakos pieniadze od oszustow. Szczegolnjie latwo pojdzi ebo masz dowody. Dziwie sie tylko tej kobiecie, bo szukac idotow zeby wysylali jej pienaidz epoz aallegro, ale zeby przez system Pay U gdzie monitoruja kazda czynnosc... pozostaje mi tylko pogratulowac braku inteligencji. Mam nadzieje ze szybkos ie sprawa wyjasni.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo Ci współczuję!

    Zbieram moje lalki dla przyjemności i staram się jednostkowo na lalkę nie wydawać zbyt wiele. Owszem zdarzały mi się "niespodzianki", typu odstraszający zapach lalki, ale tak ogólnie jestem zadowolona z zakupów.
    Ponieważ powyżej wyraziłaś zgodę, wklejam Twój link z ostrzeżeniem na mój blog.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam z tą "panią" problem półtora roku temu, gdy nie zwała się jeszcze Szarowinką. Zakupy robiłam u niej wielokrotnie do czasu... aż mnie oszukała. Na szczęście na niewielką kwotę. Nie dochodziłam sprawiedliwości - miałam na głowie poważniejsze problemy (śmierć Mamy i eksmisję z mieszkania). Złodziej z Allegro był niczym wobec powyższych. Życzę Ci powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż mi szczęka opadła. Toż ja bym babie nakopała do dupy, gdyby tylko była taka możliwość. Bezczelna jest. Ale może reakcja policji nauczy ją, że się nie robi takich przekrętów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ponad 600 km nas dzieli, więcej kasy na bilety by poszło jak przyjemności z tego kopniaka.

      Usuń
  10. Hello from Spain: I understand your anger. I hope the problem can solucinar. Courage. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  11. O kurcze ale Ci współczuję :( A miałam kiedyś od niej kupić Priscillę Presley, dobrze, ze nie doszło do transakcji ...
    Dobrze że o tym piszesz, bo może znajdzie sie wiecej oszukanych...

    OdpowiedzUsuń
  12. No to szkoda, że nie prędko zobaczę jedna z moich ulubionych Basics u Ciebie na blogu.
    Dobrze, że się upominasz o swoje, mimo, że wymaga to od Ciebie wiele zachodu, ale tak trzymać. Oszustom nie należy odpuszczać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiele więcej zachodu wymaga od studentki uzbieranie takiej kasy..

      Usuń
  13. "Szarowinka", coś mi to mówi...
    To chyba ona bez mojej zgody zamieszczała przy aukcji ze sprzedawaną lalką zdjęcia z mojego bloga! Zwróciłem jej raz uwagę i wykasowała, po jakimś czasie znów widziałem kolejne moje zdjęcia. Odpuściłem, ale skutecznie mnie odstraszyła do robienia u niej zakupów... bo jak można sprzedawać lalkę, której nie można zrobić własnych zdjęć.
    Życzę powodzenia, a coś mi się wydaję, że będzie potrzebne. :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też życzę powodzenia, mnie kiedyś na 30zł ktoś oszukał, ale kasy nie odzyskałam i teraz boję się kupować na allegro...
    Mam nadzieję, że ta baba dostanie nauczkę! :D
    Trzymam kciuki! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo dobrze, że poszłaś z tym na policję. Mam nadzieję, że wyciągną wobec tej "pani" jakieś konsekwencje. Zawsze mam pewną obawę kiedy kupuję coś na allegro, ale całe szczęście jeszcze nigdy nic podobnego mi się nie zdarzyło. Serdecznie współczuję i mam nadzieję, że babsko dostanie za swoje.

    OdpowiedzUsuń