czwartek, 15 stycznia 2015

Integritki i trochę ciuchów.

Mam lalki od Matell'a, mam lalki od Tonner'a i parę innych dziwactw..
Ale lalki od Integrity Toys mają w sobie to coś, że to po nie sięgam najczęściej .
(Przez co zaniedbuję całą resztę kolekcji.)

Moja piąteczka
Dwie Elsy, Anais, Freja i Tulabelle.
Trochę szyłam ostatnimi czasy, ale jestem zawiedziona swoimi zdjęciami. Za nic nie mogę złapać ostrości, aparat się buntuje (czasami nie chce się włączyć) szkło obiektywu do wymiany, pogoda i oświetlenie do wymiany :P
 i moje zdolności też do wymiany.. przyjdzie wiosna, am nadzieję że będzie lepiej.





Tonner Deja Vu też się załapała.

A tu fotki dla tych co na moje ukochane 16" mówią "Barbie". Niech wezmą do ręki Baśkę i sobie porównają że ani wielkość ani uroda nie ta. 


 Rok 2015 poświęciłam sobie, zdrowiu, edukacji i figurze.
W związku z tym nie zamierzam kupować kolejnych "perełek kolekcji" ani niczego dla samych lalek, nie będę też poświęcać tyle czasu swojemu hobby. Naprawdę mam teraz konkretny zachrzan i ani grosza na przyjemności. Najwyższa pora by zadbać o siebie, to najlepsza inwestycja na całe życie.
Ale wiecie że i tak nie potrafię porzucić swojej pasji... :) kurz lalek nie przykryje.
Pozdrawiam.

środa, 31 grudnia 2014

BEST WISHES FOR ALL :D (edit)

Życzę Wam dużo radości, żeby się DZIAŁO, żeby Wam się wiodło i żebyście nie byli zgryźliwi ( jak ja czasami :D ) i oczywiście udanego SYLWESTRA !




Freja już się cieszy :P


*****




wtorek, 23 grudnia 2014

WESOŁYCH ŚWIĄT =)

 Te Święta są wyjątkowe !

 Pierwszy raz po latach spędzę te święta z siostrą, która chora ale zdeterminowana, leciała ze szwagrem z  Dublina z przesiadką we Frankfurcie. Pierwszy raz po wielu latach postawiłyśmy z mamą w domu prawdziwą żywą choinkę, do sufitu, i zamiast zielono złotych ozdób kupiłyśmy bombki w odważniejszych kolorach.
My przez ten rok też zrobiłyśmy się bardziej odważne, zmieniłyśmy bardzo wiele w życiu jak i w domu, wiele zmian zaryzykowałyśmy podczas remontu.... zaczęłyśmy bardziej żyć, nie tylko egzystować. Nawet Kicia czuje różnicę. Siedzi teraz na fotelu który wywaliłyśmy na środek, siada jak sfinks na oparciu w kierunku choinki, a łepek chodzi tylko w góóórę i w dóóół.. i tak na zmianę.. Kicia sobie podziwia. ESTETKA :D 




A tak Kicia czekała na przyjazd Pańci z Dublina =)

 W pokoju siostry stanęła miniaturka choinki, na co dzień mam tam swoją mini pracownię, więc coś z miniatur musiało być :D Co byłoby bardziej świątecznie skleciłam szopkę bożonarodzeniową :)
Siostra już się przyzwyczaiła do moich dziwactw :D 


 Lalki na Święta też już odziane, wszystkie, póki co jeden komplecik na smaczek który prezentuje FR:16 Elsa Lin Cosmetic Surrender. Ostatnio naprawdę kiepsko u mnie ze zdjęciami, więc z resztą wolę poczekać na przypływ weny twórczej :P i opady śniegu... Planowana sesja w plenerze niestety póki co jest niemożliwa.



Bardzo długo marzyłam o takich świętach, nareszcie je czuję, nareszcie mogę się nimi cieszyć.. 

Życzę Wam takich prawdziwych Świąt, z prawdziwą choinką, z bliskimi,
 nie w rozłące czy w samotności. 
Ciepłych, pachnących wypiekami,  
RODZINNYCH.
Przy tym życzę Wam też byście spędzili je w zdrowiu, w życzliwości,
w zgodzie, i z pięknie prószącym śniegiem za oknem. 

Prezentów nie muszę życzyć, w mojej rodzinie się na nich nie skupiamy i jak widać nie są potrzebne do szczęśliwych świąt. 
Nareszcie razem :))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
strasznie się cieszę  <3


wtorek, 16 grudnia 2014

Native in the city

Już miałam odpuścić ten plener, ale znalazłam chwilkę pomiędzy innymi załatwieniami w mieście i cieszę się że trochę popstrykałam. Chwila relaksu przed świętami jest fajna :)
O dziwo, mimo ruchliwego miejsca nikt nie komentował, nikt się nie dziwił, nikt nie zaczepiał.. miałam święty spokój, nie musiałam się nikomu tłumaczyć dlaczego fotografuję lalkę. Oby tak było częściej.

Model: FR16 Anais McKnight
OOAK dress by me



















czwartek, 11 grudnia 2014

Tonner Edward Cullen - METAMORFOZA - mój pierwszy custom

Miałam do przerobienia dwie lalki na podobieństwo pary młodej. Robiłam je dla Pani Magdy, której serdecznie dziękuję za tak duże zaufanie i powierzenie mi lalek.
Wcześniej tylko doklejałam rzęsy swoim, ewentualnie pociągnęłam usta (lakierem do paznokci!) swojej tonner Ginie... z jednej strony strasznie się cieszyłam na możliwość zrobienia całkowitej metamorfozy lalki, z drugiej strony byłam PRZERAŻONA. 
Pokażę Wam jedynie nowe wcielenie Edzia, metamorfoza lalki na  podobieństwo pana młodego była znacznie większa.

Jak wygląda Edzio niemal każdy wie.

PRZED / BEFORE





 W TRAKCIE / WORK IN PROGRESS:

Myślałam że zejdę na zawał, podcinam mu te włosy, podcinam, no ale nie da się lalce obciąć włosów na zapałkę bez efektu łysienia plackowatego.. a Edzio wciąż wyglądał jak Elvis.
Miałam je tylko przyciąć, jednak chcąc upodobnić go do danej osoby tak się zapędziłam że został z niczym. 
Myślę sobie "Boże już po mnie" biegnę do komputera, klikam eBay..a Edzio tam chodzi średnio po 700-800 plus wysyłka z USA. 
PANIKA to słowo w pełni opisuje mój ówczesny stan ducha. No ale się pozbierałam i poskładałam Edwarda do kupy. Do fryzury na zapałkę wykorzystałam wcześniej obcięte włosy, idealnie też nadały się na brodę i lekkie pogrubienie twarzy. 


 zdjęcia z telefonu


Przymiarka okularów od Kena fashionistas - efekt HIPSTER czyli całkiem inny styl niż miał pan młody. 
trzeba było zrobić nowe..



Tak moje palce wciąż krwawią.. drut, blacha, gruba folia, klej.. ale chyba się udało. 





FINISH
Zdjęcia pana młodego nie umieszczę, bo lalka razem z  drugą mają być prezentem gwiazdkowym.
No i Bogu dzięki Pani Magda zadowolona z efektów, jedynie okulary dopiero po weekendzie zobaczy.