piątek, 15 stycznia 2016

N A K E D dresses

Zdałam sobie sprawę z tego jak wiele rzeczy szyję, a jak mało ich Wam tutaj pokazuję.. wiele też zaczynam i nie kończę... ostatnie zdjęcie pokaże Wam moją nową "lalkę" w kolekcji ;) tym razem w całkiem nowej skali :P


***
new era 
1:1 scale

środa, 6 stycznia 2016

Miss Winter

  Zawsze bałam się lasu, dziczy.. Ale gdy luby mnie tam zabrał, to mogłam się totalnie wyluzować. Miejsc do fotografowania było mnóstwo, ale po chwili klęczenia na śniegu przemarzłam do szpiku kości. Następnym razem zrobię więcej zdjęć. 


 
 
***

I jeszcze FR16 Freja się załapała tego dnia...




środa, 4 listopada 2015

Ladacznica



 Spaliłam lalkę na stosie.. bo tak.. chciałam.
Rozpaliłam ogień w mieszkaniu..bo tak chciałam.
Lalka i mieszkanie ocalały, ale zdjęć napstrykałam.
Większości nie obrobiłam, bo mi się nie chciało.






W "międzyczasie" zmalowałam się na Halloween - świetnie się bawiłam, a chłopak naprawił mi lalkę której odpadła głowa. Żyję, nie mam czasu na "głębokie" wpisy :P Pozdrawiam


poniedziałek, 13 lipca 2015

Lady Elsa Lin

Zakupowe szaleństwo dopadło chyba nie tylko mnie.. jest okres wyprzedaży i można nabyć mnóstwo pięknych rzeczy w atrakcyjnych cenach. Tak więc zamówiłam komplet mebli do swojego pokoju, komplet ubrań do szafy.. i już miałam nic nie kupować..ale zobaczyłam to lustro/parawan. Krzyk "ojej w skali lalek!" i już nie było odwrotu.. jak zwykle.
Sukienka szyta dwa dni temu.. miała być zwykła tuba z koronką przy dekolcie, wyszło JAK ZWYKLE.. bling bling i zakładki. Nie jestem dobra w planowaniu :P











poniedziałek, 29 czerwca 2015

Obiecana sesja pościelowa ;)

Długo "odgrażałam" się, że takie zdjęcia tu umieszczę. Kupiłąm jedno łóżko, odesłałam..kupiłam drugie, idealne dla moich lalek.. mnóstwo pomysłów na zdjęcia z ich udziałem, ale miłość nie wybiera !
A moja miłość jest mała,słodka i puchata :D 
























Resztę dodam później, w wolnej chwili :*

czwartek, 18 czerwca 2015

ALTANA 1/4 - postępy

Do czarnej klatki dla ptaków i ociekacza do naczyń, dokupiłam jeszcze świecznik (na nogę do stolika), kwiaty, kamienną mozaikę i trochę tkanin.. Altana wymaga jeszcze mnóstwa pracy, ale lubię co chwilę robić przymiarki i dokumentować postępy w pracach. Lubię też gdy inni nie widzą jedynie gotowej dioramy, ale mogą towarzyszyć mi w jej tworzeniu. To jest najlepsza część zabawy. Później też będzie sporo... przy robieniu sesji zdjęciowych :)

Efekt mnie troszkę zaskoczył, jest dość cukierkowo.. ale w moim domu są same kobiety i nawet Kici się podoba :) A Wy jakie macie wrażenia?


Kwiaty przemieszałam (pozamieniałam pojedyncze kwiatki na gałązkach) by uniknąć brzydkich plam barwnych. Gałązkę która pnie się aż na sufit dostałam w prezencie na ostatnim Lubelskim zjeździe od kochanej Annettet :* Tkaniny póki co tylko rzuciłam na stelaż z ociekacza, szycie jeszcze przede mną. Tak samo zrobienie blatu stolika, dołożenie kwiatów czy kosmetyka kamiennej posadzki. 

Dla tych którzy nie orientują się w skali. 
Diorama jest w skali 1:4 
Lalka ma 42cm wysokości
Altana 80cm

Malutka oranżeria stojąca obok jest w skali 1:6
idealna dla lalek wielkości Barbie.