Translate

piątek, 18 kwietnia 2014

NOWA DIORAMA dla lalki PHICEN


Kupiłam siostrze nowa tapetę do pokoju, w którym planuję remont w lipcu. Tapeta jest kremowa ale ciężko uchwycić jej kolor na zdjęciach. Pasowała mi niezmiernie stylem do tapety z gałązkami którą mam w swoim pokoju. Pokoik w czerwone tulipany średnio wyglądał w sąsiedztwie z garderobą i szklanymi dioramami, dlatego postanowiłam go wyremontować. Mam nadzieję że teraz nie zabraknie tapety do pokoju...dobrze że kupiłam 3 rolki ;p Ale kusiła mnie niezmiernie. 


 Na kominku stoi mnóstwo przedmiotów : 
w tym pamiątki z Oslo które przywiozła mi koleżanka (kamień z Góry olbrzymów i Łza Hioba), oraz lampka którą mama przywiozła mi z The Dolls Hospital z pobytu w Dublinie :) 
Wazon jest z zatyczki od perfum, zegar i ramka z zestawu Gloria od kominka. 
 Podłoga wykonana z okleiny meblowej, drewno na opał jest prawdziwe. Fotelik to dobrze Wam już znana podstawka na tel. z Empiku, oklejona filcem. Kominek przemalowany na krem z zestawu Gloria. Podmienione zdjęcie paleniska na bardziej realne. Skrzynia na drewno to podstawka dołączona do zestawu balsamów z dyfuzorami. 

Czarnula jak widać odnalazła się w nowym otoczeniu (sukienkę przywłaszczyła od barbiowych - szyłam ją daaawno temu). Sorry za kiepskie zdjęcia, ale bez oświetlenia ciężko robić je dioramie stojącej tuż pod oknem bez dostępu do światła dziennego.
CO O NIEJ SĄDZICIE?

Tu lepiej widać kolorystykę

Nazwa tej lalki jest paskudna, wiecie jak ładniej mogłabym ją nazwać ?
Phicen do niej nie pasuje.

środa, 16 kwietnia 2014

Pączek róży

Tonner Rose Raven.. do jej nazwy pasowała mi taka kiecka, gdy tylko pierwszy raz miałam tę lalkę w rękach. 
Minął rok..trochę ponad i wreszcie mnie natchnęło by uszyć sukienkę dla Rose. 






:****

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Galaxy Queen

Dziś nie lalkowo. 
DOSTAŁAM PRACĘ !
Cieszę się bo odleżyny na tyłku już mi nie grożą. 
Wczoraj wieczorem odwiedziła mnie koleżanka - zmęczona jak diabli, powieki jej opadały itp.. ale znając mojego zajoba poddała się torturom bez protestu. Tak więc najpierw wklepałam w jej twarz tonę mazideł, potem kazałam trzymać pion i machać rękami, a jak już biedna doczłapała do domu ja zaczęłam się bawić na kompie powstałymi zdjęciami. 
Pokażę tylko jedno bo..bo tak :D
Jeśli myśleliście że tylko lalki mają przesrane na moich sesjach bo tarzam je w ziemi, trzymam w piwnicy oplątane pajęczynami czy moczę w  bajorach..to nie żałujcie ich ani chwili dłużej. 
Oto efekt mojego znęcania się nad koleżanką. 

backstage

czwartek, 3 kwietnia 2014

Szklarnia / ORANŻERIA / szklana witrynka

 WZIĘŁAM ROZWÓD Z MASZYNĄ
Pierwsza mi się zepsuła, drugą pożyczyłam koleżance, która bardzo potrzebowała jej do nauki szycia - na rzecz dyplomu artystycznego. Mnie to rozstanie ma zaś zmobilizować do dokończenia porządków w domu i zrobienia paru projektów. A więc :

Od dawna mi się marzyła diorama w której mogłabym stworzyć zaczarowany ogród..
Mam już jedną dioramę robioną w szkle - orientalną  z parą z 1000 i 1 nocy.

Zaczęło się od remontu w moim pokoju który robiłam pod nieobecność rodziny xP - przemalowałam wszystkie meble na biało - teraz lalki prezentują się w nim piękniej.
Ale to pokażę przy innej okazji. Czeka Was  także notka z Dublina i magicznego The Dolls Hospital - z masą zdjęć i paroma pamiątkami. I nowa diorama dla lalki Phicen :)
  Wracając do tematu : Mama gdy zobaczyła te zmiany była zachwycona, kupiła mi więc do niego szklaną witrynkę - teraz mogę poszaleć z wystrojem także w miniaturze. MMS z tel. mamy - wzięła dla mnie największą, na zdjęciu wydaje się że są takie same ale ta z przodu jest 2 razy mniejsza.

Witryna ma zawisnąć na ścianie.. ale jeszcze zobaczymy czy to będzie na pewno bezpieczne.
Mieszczą się w niej meble w skali 1:6
Ale spokojnie zmieści się w niej lalka wielkości Tonner i krzesło 1:4..  tyle że ja chcę poszaleć :P
 Pierwsza przymiarka



środa, 12 marca 2014

Sesja Giny Definitely Downtown w zimowym ubranku

U mnie znowu wysyp postów, więc zapraszam również do poprzednich. 


Mieliście już podgląd do tego ubranka, jednak zdjęcia które dodawałam były naprawdę fatalne.
Sesja nie jest spójna, bo po co :P









W REALNYCH KOLORACH :







poniedziałek, 10 marca 2014

komplet / garsonka dla Tonner Emphatic

W życiu bym nie pomyślała że kiedykolwiek uszyję coś na wzór garsonki.. ba ja nawet dobrze nie wiem co to jest. To raczej taka kurtka / żakiet ze spódnicą.. 
Standardowo nieplanowane. Bo zawsze jak sobie zaplanuję uszycie czegoś - a tych rzeczy jest około 10, zawsze wtedy jakiś skrawek tkaniny rzuca mi się w oczy, potem rzuca się na mózg i już mi trybiki chodzą "z czym by to połączyć?". Ucinam kawałek, doszywam kolejny, potem kolejny..i tak to się rodzi :P
marzą mi się czekoladowe botki do tego outfitu..
I koniecznie muszę tej lalce sprawić rzęsy, dziś nie udało mi się uchwycić jej urody.